przytulił Różę do siebie.

wiem, że leci. Do mnie też dzwoniła, kiedy ty nie odbierałeś. Wyślemy po nią policjanta.
zajął się poszukiwaniem szpitala lub kliniki, które wystawiły przepustkę nalepioną na
Zacisnął zęby i biegł, coraz szybciej, szybciej.
grzebała w przepastnej torbie. Bentz cudem uniknął ciosu w głowę, gdy wyciągał spod
pamiętam, że powiedziała coś takiego.
przecięła smuga odrzutowca. Umrę, zrozumiała nagle. Poruszała się coraz wolniej, już nie
A jeśli Hayes jest w to wplątany, on także pójdzie na dno.
pracuje.
Czyżby ukrył gdzieś kamerę? Sfilmował jej ostatni wybryk? Czy widział, jak wiła się i
zewnątrz. Na pewno słyszą ją sąsiedzi i przechodnie. Wszyscy potwierdzą że to z mojego
skończyła psychologię i zastanawiała się nad otwarciem własnego gabinetu, ale jeszcze nie do
Santa Monica. Znowu. Zrobiło mu się niedobrze. Wiedział, dlaczego telefon podrzucono
odłożyła na nocnym stoliczku.
Przetrawiał w myślach to, czego się dowiedział od Shany, usiłując oddzielić prawdę od

Mały Książę długo opowiadał swoje wrażenia z pobytu u Badacza Łańcuchów. Posłuchał rady Róży i napisał list do

Ona nie żyje, Bentz. Nie żyje. Wiesz o tym. Zidentyfikowałeś ją osobiście, na rany
Obolały przetoczył się na brzuch i uklęknął. Wbił wzrok w ten zakątek werandy, gdzie ją
Uczelnia, na której studiowali Yolanda Salazar i jej brat Fernando Valdez, mieściła się

buzowała w żyłach. Ściskał w dłoni telefon jak ostatnią deskę ratunku.

- Dobry wieczór pani. - Skłonił się z szacunkiem i nie było w tym ani śladu kpiny. Równie naturalnym gestem ujął jej dłoń i ucałował.
- To ona wie?
- A moim zdaniem bardzo źle. I jeśli sądzisz, że za¬mierzam potulnie odgrywać rolę gościa twojej kochanki, to bardzo się mylisz.

– Bentz.


- Mógłbyś wybrać się ze mną w tę podróż, tak jak na planetę Szczęśliwego Imienia. Wystarczy, że pochylisz się
- Tak, ale... - Mark zmarszczył brwi, lecz Tammy nie zauważyła tego, zajęta huśtaniem Henry'ego na kolanach. Od rana uśmiechnął się aż dwa razy, teraz pracowała nad trzecim uśmiechem chłopca. - Zrozum, nie możesz wystą¬pić w dżinsach podczas uroczystej kolacji. Mamy taki zwy¬czaj, że codziennie...